To już pewne – na pobojowisku w Śniatowie, pozostawionym przez spółkę Eko Business nie powstanie ani spalarnia, ani składowisko odpadów. Inwestycje wypadła z Planu Gospodarki Odpadami dla Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2016-2022.

Wszystko formalnie rozpoczęło się 29 grudnia 2011r., wtedy to gmina Kamień Pomorski wydała decyzję o środowiskowym uwarunkowaniu realizacji przedsięwzięcia. Inwestycja znalazła się w wojewódzkim planie gospodarki odpadami dla Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2012-2017. W Śniatowie w teorii miał stanąć Regionalny Zakład Zagospodarowania odpadów w ramach którego miały funkcjonować spalarnia oraz składowisko odpadów innych niż niebezpieczne. Budowa miała zakończyć się w 2015 roku. Zakład miał przerabiać 345 tys. ton odpadów rocznie. Miało być pięknie, zgodnie z prawem i procedurami a przede wszystkim ekologicznie.

Ostre cięcie w Śniatowie i bierność prokuratury

Przez długi czas w Śniatowie nic się nie działo. Firma Eko Business rozpoczęła z przytupem 11 sierpnia 2015 roku uzyskując zgodę na usunięcie 9 szt. drzew oraz 170 m2 krzewów. Prace miały być przeprowadzone do końca 2015 roku. W międzyczasie złożono kolejny wniosek o wycinkę kolejnych 10 drzew oraz 2250 metrów bluszczu pospolitego (ich wartość oszacowano na 632 tys. zł) – jednak spółka z Międzywodzia ostatecznie się z tego wycofała. Mimo to wszystkie drzewa wycięto a cały zdewastowany teren pozostawiono otoczony wałami.

Na jakiej podstawie wydano zgodę na wycinkę? Tego nie wiadomo, bowiem zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, jeżeli przyczyną usunięcia drzewa lub krzewu jest realizacja inwestycji wymagającej uzyskanie pozwolenia na budowę – a takiego wymaga składowisko odpadów – to zezwolenie na usunięcie drzewa lub krzewu może zostać wykonane pod warunkiem, że z pozwolenia na budowę planowanej inwestycji wynika jednoznacznie, że usytuowanie przyszłych obiektów koliduje z drzewami lub krzewami, będącymi przedmiotem zezwolenia na wycinkę. Planowana inwestycja, takiego pozwolenia na budowę nie posiadała. Wszystkie prace wykonywano jedynie w oparciu o zgłoszenie.

Spółka Eko Business starała się także o zezwolenie na składowanie odpadów niebezpiecznych, jednak w wyniku odwołania gminy Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję starosty w tej sprawie w całości i odmówiło wydania takiej decyzji. Sprawie wydawania pozwoleń przyglądała się kamieńska prokuratura. Przekroczenia uprawnień przez byłego naczelnika Tadeusza Kawczaka śledczy się jednak nie dopatrzyli. Co ciekawe, w uzasadnieniu Prokuratur Bożena Krzyżanowska stwierdziła m.in., że w Śniatowie dokonano wycinki drzew owocowych na które nie jest wymagane pozwolenie. Prokurator stwierdziła, że wycinka drzew i krzewów (o wartości wycenionej na 632 tys. zł) była szkodą iluzoryczną.

Inwestycja wypada z planu

Po uchyleniu decyzji i stanowczym sprzeciwie gminy Kamień Pomorski w Śniatowie nie działo się nic. Spółka dysponująca 5 tys. złotych kapitału zakładowego zaprzestała działań do października 2016 roku. Wtedy to do starostwa wpłynął wniosek pełnomocnika inwestora Zbigniewa Kaczmarka (poprzednim był Waldemar Taranowicz) na mocy którego wszczęto postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na budowę Regionalnego Zakładu Gospodarki Opadami ETAP 1 w ramach którego na zdewastowanym i otoczonym wałami terenem spółka Eko Business miałaby wybudować: Budynek Magazynowo-socjalny, pas zieleni izolacyjnej, wał ziemny, utwardzić teren, ustawić wiatę na materiały niebezpieczne oraz halę o wymiarach 132 x 30 metrów.

Przełomowa w sprawie spalarni i zakładu przetwarzania okazała się aktualizacja Planu Gospodarki Odpadami dla Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2016-2022 przyjęta przez radnych Sejmiku Wojewódzkiego w grudniu 2016 roku. Wypadła z niego bowiem regionalna instalacja termicznego przekształcania odpadów (spalarnia miała przerabiać 150000 ton odpadów) oraz zakład w którym miano składować ponad 208000 ton odpadów.

Zgodnie z nim już nie 358000 ton odpadów rocznie a jednie 50 ton odpadów rocznie miałoby być sortowanych selektywnie z zebranych odpadów w Śniatowie. W planie zapisano, że mogłyby to być odpady papierowe, tektura, opakowania z tworzyw sztucznych, drewna, metali, wielomateriałowe, opakowania ze szkła i tekstyliów oraz tekstylia, odzież, drewno i metale.