30.03.2017 roku w Miejskiej Bibliotece Publicznej odbyło się niecodzienne spotkanie z Księdzem Tomaszem Romantowskim. Przyczynkiem była książka „Stop : o poszukiwaniu Boga w drodze do Medjugorie”. Ksiądz Tomasz to młody człowiek, którego znamy od dziecka. Zaczęliśmy od pytania, skąd decyzja o duszpasterstwie, jak to się zaczęło?.  Decyzja dojrzewała w nim długo, wiele zdarzeń i osób miało  wpływ na jego przyszłą drogę życiową. Dużą rolę odegrała babcia Janina, która zabierała go do kościoła i  tłumaczyła jak być wrażliwym na Boga.  Uczestnictwo w rekolekcjach również przybliżyło go do podjęcia właściwej decyzji. Ale tak naprawdę nie można tłumaczyć się z tego wyboru, to jest dar od Pana. „Wrażliwość na Boga zawsze była w moim sercu” podkreślał ksiądz Tomasz . Będąc w drugiej klasie liceum  przyszedł moment, w którym zdał sobie sprawę, że Pan Bóg daje jemu  tyle znaków, podjął decyzję. Będę księdzem! Po zdaniu matury podzielił się tą informacją z rodziną i tak zaczęła się jego droga duszpasterska. Ksiądz Tomasz to nietuzinkowy duchowny, ma ogromną potrzebę wychodzenia do ludzi. Nie sztuka nauczać wiernych, którzy sami przychodzą do kościoła. Trzeba wyjść z murów domu bożego i poszukać tych, którzy nie chcą, albo mają obawy, by uczestniczyć we mszy świętej. Zrodziły się pomysły spowiedzi w parku, prowadzenia blogu internetowego, stworzenia profilu na Facebooku. „Ksiądz musi być tam gdzie są ludzie”.

Pasterz musi szukać nowych przestrzeni do rozmowy, bo ludzie tego potrzebują. Nasz gość przekonał się o tym wielokrotnie podczas wieczornych rozmów w parku czy podczas „internetowego czuwania”. Ta intymność i anonimowość pozwala ludziom otworzyć się, zrzucić ciężar, który noszą w sercu. Ksiądz Tomasz pomaga im wrócić do Boga, uwierzyć w siebie. Duchowny ma już spore sukcesy duszpasterskie na tym polu. Zapytaliśmy, jak zrodził się pomysł oryginalnych rekolekcji autostopowych do Medjugorie? Dla księdza Tomasza  było to dosyć ekstremalnym wyzwaniem, wyruszył w tę podróż bez pieniędzy i jedzenia, zawierzyłem się Bogu. Łatwo nauczać wiary, kiedy ma się wszystko, jedzenie, pieniądze, mieszkanie. Chciał spróbować, jak to jest wierzyć, kiedy się nie ma nic. Uważał, że Bóg będzie nad nim czuwać, i tak się stało. Jeżeli Boga nosi się w sercu, ufa mu, to wszystko jest możliwe.

W tej decyzji pomógł mu ojciec Krzysztof Pałas OP i rocznikowy brat w kapłaństwie Marek. To była pielgrzymka ekumeniczna, miał okazję poznać wiele wiar, odprawiać mszę, doświadczać łaski Pana i jego miłosierdzia . Podróż autostopem wiązała się z dużym ryzykiem, ale i okazją poznania nowych ludzi. Miał szczęście do otwartych, życzliwych mu ludzi. To nowe doświadczenia: spanie pod gołym niebem, niedostatek jedzenia i picia pomogły mu utwierdzić się w przekonaniu, że Pan Bóg jest i czuwa nad nim. Ilekroć poprosił o pomoc, ta zawsze nadchodziła. Wiele razy wracał do Medjugorie, które nazywa „konfesjonałem świata” i zawsze zadziwiał go tłum ludzi oczekujący na cud objawienia Matki Bożej.

Podczas spotkania w międzyzdrojskiej bibliotece nie zabrakło niespodzianek. Pani Krystyna Marzec wręczyła duchownemu własnoręcznie wykonaną figurę Jezusa. Dla nas spotkanie z księdzem Tomaszem to była niecodzienna rekolekcja, spotkanie z kimś, kto doświadcza wiary i miłosierdzia Boga i potrafi w piękny sposób o tym opowiadać. Na zakończenie spotkania nasz gość zaprosił słuchaczy, by podjęli wyznanie „podróży”. Każdy z nas w swoim sercu musi odpowiedzieć sobie dokąd zmierza, jaką drogą chce iść.

Bibliotekarze