Starostwo Powiatowe

Prokuratura Rejonowa umorzyła postępowanie związane z możliwością popełnienia przestępstwa przez Beatę Kiryluk. W ocenie nowych władz powiatu, była starosta, miała poświadczyć nieprawdę zawierając aneks do umowy z byłym sekretarzem Iwoną Szulc oraz dopuścić się nieprawidłowości związanych ze swoimi kartami urlopowymi.

Nie rozumiem dlaczego prokuratura połączyła te dwie sprawy. Prokurator chciał oddalić obydwa zawiadomienia łącznie, wskazując że te czynności nie leżały w gestii Pani Kiryluk. To jakiś absurd, złożyliśmy zażalenie bo uznaliśmy, że jest to niewłaściwe podejście prokuratury. Nie wyjaśniono sprawy, my nie wskazaliśmy kto mógł dopuścić się przestępstwa, tylko chcieliśmy wyjaśnić wszystkie okoliczności – mówi Starosta Józef Malec.

Przypomnijmy po informacji jaka została przesłana przez naszą redakcję Wojewodzie Zachodniopomorskiemu, w lipcu ub. roku do starostwa dociera pismo podpisane przez Marka Tałasiewicza, w którym ten stwierdza jednoznacznie, że ówczesna sekretarz Iwona Szulc łamała ustawę o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Naruszenie zakazów, o których mowa, stanowiło podstawę do rozwiązania umowy o pracę z sekretarzem w trybie dyscyplinarnym.

Zobacz także: Beata Kiryluk fałszowała dokumenty?

9 lipca 2014 roku na łamach portalu kamienskie.info pojawia się artykuł: „Wojewoda do Kiryluk: obowiązkiem starosty jest rozwiązać umowę o pracę z sekretarzem” i to właśnie wtedy według zawiadomienia do prokuratury miały pojawić się dokumenty, w których Beata Kiryluk poświadcza nieprawdę. Z danych uzyskanych przez informatyków, na komputerze byłej sekretarz Iwony Szulc wynika, że to właśnie  tego dnia – 9 lipca 2014 roku – powstał dokument zatytułowany „wypowiedzenie”, który w nagłówku miał mieć datę 3 lipca 2014 r. Następnego dnia tj. 10 lipca 2014 roku, urzędniczka wytworzyła kolejny dokument „Aneks do umowy o pracę”. Na tym piśmie również znalazła się data 3 lipca 2014 roku. W związku z rozwiązaniem umowy o pracę, Iwona Szulc otrzymała 8421 zł ekwiwalentu.

Józef Malec w przesłanym do prokuratury zawiadomieniu nie miał wątpliwości, że ten proceder miał miejsce w związku z naruszeniem przez Iwonę Szulc ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Zobacz także: W pracy i na urlopie jednocześnie

O nieprawidłowościach w kartach urlopowych byłej starosty Beaty Kiryluk informowaliśmy w połowie stycznia. Udało nam się ustalić przynajmniej dwie rozbieżności pomiędzy widniejącymi w dokumentach terminami urlopów Beaty Kiryluk a protokołami z posiedzeń Zarządu Powiatu, zgodnie z którymi starosta była na urlopie, choć powinna być w pracy. Co ciekawe, Beata Kiryluk na koniec kadencji otrzymała prawie 9 tys. zł ekwiwalentu z tytułu niewykorzystanych urlopów.