aleja2

Oto co zrobili urzędnicy Gminy Wolin z Aleją Kasztanową w Wisełce wskazywaną jako pomnik przyrody (aleja istnieje od początku XX wieku),

Jest przedwiośnie, niebawem w całej Polsce rozpocznie się intensywne wycinanie i przycinanie drzew, prowadzone pod pozorem troski o zieleń miejską i jej pielęgnowanie. Nosi ono rozmaite, eufemistyczne określenia: przycinka, cięcia sanitarne, cięcia chirurgiczne oraz najmodniejsze: koronowanie.

W istocie rzeczy to typowo polskie, skrajne i nieodpowiedzialne barbarzyństwo ekologiczne, oszpecające i osłabiające drzewa, w rezultacie, w krótszym lub dłuższym czasie prowadzące do ich śmierci. Prowadzone są wbrew wszelkim zasadom sztuki ogrodniczej i bez najmniejszej estetyki. Płaszczyzny cięcia nie są konserwowane, powodując wyciekanie soków i zakażanie organizmów drzew patogenami. Ponadto drzewo przycięte zbyt radykalnie, pozbawione większości gałęzi czy też konarów, często nie odtwarza korony lub po częściowym odtworzeniu obumiera.

W ten sposób giną całe zespoły zieleni miejskiej i całe aleje przydrożne. Sprawcy, osoby prywatne, firmy, a nawet instytucje traktują ten proceder, jako źródło pozyskiwania drewna kominkowego. Działają w przekonaniu o całkowitej bezkarności.

Wzywamy wszystkich ludzi dobrej woli, organizacje społeczne, nie tylko o charakterze ekologicznym, ale te, którym bliska jest idea społeczeństwa obywatelskiego: wydajmy walkę tym nieodpowiedzianym działaniom.

Rudzkie Towarzystwo Przyjaciół Drzew
Marek Kapłon