Jest ugoda pomiędzy Kamieńskim Towarzystwem Budownictwa Społecznego, a Renatą Bielaszewską – Mamzer. Spółka zrezygnowała ze zwrotu ponad 70 tys. złotych. Z kolei była prezes nie będzie dochodzić roszczeń z tytułu niewypłaconej jej odprawy oraz innych świadczeń pracowniczych. – Nasza ugoda miała na celu zamknięcie i wygaszenie wszelkich nieuregulowanych roszczeń niewypłaconych po zwolnieniu Renaty Bielaszeskiej – Mamzer – tłumaczy mecenas Przemysław Gardocki reprezentujący KTBS.

KTBS oczekiwał od byłej prezes zwrotu ponad 70 tysięcy złotych jakie na przestrzeni dwóch lat z tytułu nagród i tzw. dodatku gwarantowanego wypłacono Renacie Bielaszewskiej – Mamzer. Kamieńskie TBS oczekiwało, aby była prezes oddała także ponad 13 tysięcy złotych z tytułu opłacenia czesnego w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie oraz zwrotu kosztów dojazdów.

– Świadczenia zostały przyznane na podstawie czynności nieważnych, sprzecznych z ustawą o wynagrodzeniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi oraz z kodeksem spółek handlowych – tłumaczy mecenas Przemysław Gardocki.

W zasobach KTBS czy Gminy Kamień Pomorski brakowało także dokumentów dotyczących przyznanych Renacie Bielaszewskiej – Mamzer nagród czy dodatków w 2013 i 2014 roku. Nie było także żadnej pisemnej zgody na dojazdy i dokształcanie się.

Nasza ugoda miała na celu zamknięcie i wygaszenie wszelkich nieuregulowanych roszczeń niewypłaconych po zwolnieniu Renaty Bielaszeskiej – Mamzer. Każda ze stron zrezygnowała z dochodzenia należności – tłumaczy mecenas Przemysław Gardocki reprezentujący KTBS.

W lutym 2015 roku po rozwiązaniu stosunku pracy z byłą prezes, spółka nie wypłaciła jej około 57 tysięcy złotych z tytułu wynagrodzenia za pracę i odprawę. Do oczekiwanej przez byłą prezes kwoty, należałoby doliczyć także koszty pracodawcy związane z zatrudnieniem tj. składki ZUS czy podatek czyli łącznie około 70 tysięcy złotych.

W trakcie dzisiejszej rozprawy doszło do ugody pomiędzy stronami. Renata Bielaszewska – Mamzer oświadczyła, że zrzeka się roszczeń jakie przysługują jej wobec KTBS z wynagrodzenia o pracę, w szczególności z tytułu wynagrodzenia za pracę i odprawy. Z kolei spółka zrzekła się wszelkich roszczeń wobec byłej prezes wynikających ze złożonego pozwu. KTBS zobowiązał się pokryć połowę kosztów procesowych wynikających z rozprawy.