Rada Gminy Świerzno przy czternastu głosach „za” i jednym głosie „wstrzymującym się” uchwaliła przyszłoroczny budżet. 2018 rok nie będzie należał do najłatwiejszych, bo oprócz zaplanowanych inwestycji, wójt będzie musiał zmierzyć się ze zmniejszoną o 1,2 mln złotych subwencją oraz wzrostem o blisko wydatków związanych z reformą oświatową o pół miliona złotych!

Skąd potrzeba na dodatkowe środki? Jak tłumaczył niejednokrotnie Krzysztof Atras, wszystko przez mniejszą ilość uczniów a co za tym idzie wysokość subwencji. W gminie Świerzno doszło także do wzrostu wysokości dochodów podatkowych na jednego mieszkańca.

Obniżyło to nam subwencję wyrównawczą. Wzrastają nam także wydatki na edukację, bo odeszły dwie klasy gimnazjum a mamy trzy klasy siódme. W wyniku reformy oświatowej, nasze wydatki wzrosły. Niestety musimy się z tym uporać – podkreśla Krzysztof Atras.

Gmina nie załamuje rąk, bowiem w przyszłorocznym budżecie znalazło się miejsce na kilka ważnych inwestycji. Jedno z nich jest wyczekiwana od lat droga Duniewo – Krzemykowo. Samorząd będzie kontynuował budowę przydomowych oczyszczalni ścieków, budowę nowego wodociągu oraz wieży ciśnień.

Radni zdecydowali o przeznaczeniu 5,5 mln złotych na oświatę. Ta decyzja sprawi, że w przyszłym roku sieć szkół nie ulegnie zmianie. 3,5 mln złotych pochłoną koszty związane z prowadzeniem szkół podstawowych – z czego 960 tys. zł SP w Gostyniu, 1,2 mln zł SP w Stuchowie, 1,39 mln zł SP w Świerznie. Wygaszane gimnazjum pochłonie blisko milion złotych, natomiast oddziały przedszkolne 0,5 mln złotych.