Sejm odrzucił w  głosowaniu poprawki i wnioski mniejszości zgłoszone przez kluby opozycyjne, które miały przywrócić możliwość głosowania korespondencyjnego w wyborach. Zniesienie go przewiduje projekt PiS zmian w ordynacji wyborczej.

Chodzi o zmiany, jakie Prawo i Sprawiedliwość wprowadza w kodeksie wyborczym. Partia rządząca wycofała się z wielu kontrowersyjnych pomysłów, takich jak likwidacja JOW-ów w małych gminach czy preferencje dla dużych partii w sejmikach. Ale nie chce dać osobom niepełnosprawnym możliwości głosowania korespondencyjnego.

Zdaniem PiS to daje pole do manipulacji i oszustw. Posłów nie przekonały argumenty, że to ograniczanie konstytucyjnych praw, ani apele o przyzwoite zachowanie. Grzegorz Schreiber z PiS podkreślał, że jego partia bierze pod uwagę wszystkie głosy, ale „kwestia transparentności wysuwa się na pierwszy plan”.

Uważam, że na obecnym etapie jest to niezwykle krzywdzące dla osób z niepełnosprawnościami i kompletnie nie jestem w stanie zrozumieć sensu wprowadzenia tej zmiany – oświadczył w TVN24 Bodnar, odnosząc się do zniesienia głosowania korespondencyjnego. Przypomniał, że w czwartek podpisał pismo do przewodniczącej komisji nadzwyczajnej zajmującej się zmianami Kodeksu wyborczego, aby odstąpiono od pomysłu zniesienia głosowania korespondencyjnego. – To jest wielka zdobycz dla szeregu osób z niepełnosprawnościami i nie możemy jej przekreślać – dodał.

– Mamy rok do wyborów. Moja ekipa dowiezie każdego niepełnosprawnego do lokalu wyborczego w Szczecinie i okolicach. KAŻDEGO. Mamy czas na organizację. Chętnych kierowców z autami proszę o kontakt – napisał za pośrednictwem Twittera poseł Bartosz Arłukowicz.