Awalesa

Eugeniusz Jasiewicz od lat pokazuje, że rządzi w Wolinie twardą ręką. To, że przy podejmowaniu swoich decyzji nie przejmuje się niczym udowadniał wielokrotnie. Do takich można z pewnością zaliczyć przyznanie w ub. roku 4000 złotych nagrody pieniężnej sekretarzowi Romanowi Pawłowskiemu. Dlaczego? Bo burmistrz wynagrodził wolińskiego sekretarza po jego wpadce z jazdą na podwójnym gazie!

Sprawa Romana Pawłowskiego ma swój początek 23 czerwca 2015 roku. Wtedy to w trakcie akcji „Trzeźwy poranek” wpada jadący swoim volvo 58-letni mieszkaniec powiatu kamieńskiego. Tym „szczęśliwcem” okazuje się woliński sekretarz – Roman Pawłowski. – Nie chce niczego komentować. Sprawa jest w toku. Badanie wykazało 0,6 promila, ale byłem na badaniu krwi gdyż zażywałem leki wziewnetłumaczył dzień później w rozmowie z naszą redakcją woliński sekretarz. 

Eugeniusz Jasiewicz, dzień po wpadce swojego podwładnego kwitował sprawę krótko.  – Jeżeli ta informacja się potwierdzi, tą kwestię regulują stosowne ustawy – stwierdził burmistrz Eugeniusz Jasiewicz. Okazuje się, że burmistrz brzmiał srogo tylko w rozmowie z naszą redakcją. Potwierdza to fakt, że kilka miesięcy po wpadce Roman Pawłowski znalazł się w gronie pracowników, którym burmistrz przyznał nagrody pieniężne! Była to kwota 4000 złotych.

DSC08699

Pod koniec lutego 2016 roku Roman Pawłowski został skazany na 50 stawek dziennych po 50 złotych każda, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na 3 lata i świadczenie pieniężne w wysokości 5000 złotych. Wtedy okazuje się, że to jednak nie pierwszy wyrok na koncie sekretarza. We wrześniu 2014 roku, został on skazany na pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, za spowodowanie wypadku. Gdyby wyrok się uprawomocnił, a Roman Pawłowski zostałby skazany na karę pozbawienia wolności nawet w zawieszeniu to ze względu na złamanie poprzedniego okresu próby i popełnienia przestępstwa umyślnego, Sąd zarządziłby wykonanie kary orzeczonej we wrześniu 2014 roku – pół roku pozbawienia wolności.

Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 30 czerwca 2016 roku. Sekretarz nie stawił się w Sądzie, gdyż zmogła go choroba. Kolejny termin wyznaczono na wrzesień, jednak wtedy w Sądzie nie mógł być obecny obrońca Pawłowskiego. 8 listopada ostatecznie doszło do rozprawy w trakcie której przesłuchano wolińskiego sekretarza oraz świadków. Złożono także wniosek o przesłuchanie biegłego z zakresu toksykologii. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 19 grudnia 2016 roku.