Zdjęcia – po (u góry) i przed (na dole) wszyciem zamka

To prawdziwe mistrzostwo haftu! – kpi Pan Paweł. Faktycznie, ktoś kto wykonywał usługę, musiał delikatnie rzecz ujmując wykazać się niebywałym „kunsztem i umiejętnościami”.

Święta za pasem, a w mojej kurtce zepsuł się zamek. Mój krawiec nie miał wolnego terminu, więc zupełnie przypadkiem trafiłem do pogotowia krawieckiego przy ulicy Szpitalnej. Tam przemiła Pani zapewniła, że zamek w kurtce zostanie wymieniony już na jutro. Zdziwiłem się, bo to okres przedświąteczny, a wiadomo, każde wtedy chce coś poprawić „na wczoraj” – mówi Pan Paweł.

Zamek nie dość, że został wszyty krzywo, to jeszcze różnił się kolorami (po prawej oryginalny)

Następnego dnia, kurtka była gotowa. Wszystko kosztowało 30 złotych. Problem w tym, że zamiast siwego, wszyto niebieski zamek. To jednak, nie ta część budziła największe kontrowersje.

Pomijam już dobór modelu zamka, bo faktycznie dostanie nawet podobnego mogło przysporzyć trudności. Jednak sposób wszycia i wykończenia, to dopiero „kunszt” na miarę prawdziwej krawcowej. Jeżeli nie chcecie, aby Wasze kurtki tak wyglądały, zastanówcie się gdzie je oddajecie – dodaje Pan Paweł