T_6

W sobotę (22.10) miał miejsce ostatni akcent tegorocznej odsłony Dziwnowskiej Ligi Biegowej. Tzw. „trucht przez Dziwnów” zgromadził na starcie przeszło dwudziestu zawodników, którzy pokonując trasę najciekawszymi zakątkami Dziwnowa, rozmawiali m.in. o minionym sezonie. Tym razem celem nie były wysokie lokaty czy poprawienie wyników, a integracja biegowego środowiska. Trzeba bowiem zaznaczyć, że dzięki funkcjonującej do dwóch lat Lidzie Biegowej, miłośników biegania przybyło, a ich aktywność na gminnych szlakach jest coraz bardziej widoczna.

O podsumowanie II edycji Dziwnowskiej Ligi Biegowej poprosiliśmy p. Jerzego Janawę, na co dzień nauczyciela wychowania fizycznego w Gimnazujm Publicznym „Pomerania”, a prywatnie pasjonata biegów i współtwórcy biegu memoriałowego „Cztery Mile Jarka” oraz Dziwnowskiej Ligi Biegowej.

– Za nami II edycja DLB. Czy mógłby ją Pan w kilku zdaniach podsumować ?

Istotnie, dzisiejszym biegiem, a właściwie wspólnym truchtem, zakończyliśmy drugą odsłonę naszej biegowej rywalizacji. Sezon 2016 rozpoczęliśmy w marcu, a złożyło się na niego łącznie 8 biegów punktowanych, w tym dwa pół-maratony oraz jeden krótki bieg (ten dzisiejszy) traktowany jako integracyjny i taki półoficjalny.

Uczestników, którzy na przestrzeni całego sezonu stanęli na starcie, było dokładnie 82, przy czym część biegów była obsadzona liczniej, inne zaś (szczególnie te trudniejsze i dłuższe) miały obsadę nieco mniejszą, ale za to bardzo dobrze przygotowaną. Warto przy tym dodać, iż skład zawodników nie ograniczał się tylko do mieszkańców naszej gminy. Powiedziałbym nawet, że gości spoza gminy jest większość i nie są to tylko reprezentanci najbliższych gminie miejscowości.

Wśród uczestników biegów mogliśmy też odnotować mieszkańców z czasami dość odległych zakątków kraju, którzy już teraz zapowiadają się do startów w III edycji. To cieszy, bo czyni z ligi wydarzenie o większym, niż lokalny zasięgu.

– Wspomniał Pan o uczestnikach. Kilka słów na ich temat ?

Zacznę od tego, że są to osoby bardzo zróżnicowane wiekowo. Najmłodszy z uczestników to uczeń gimnazjum, najstarszy zaś miłośnik biegów skończył w tym roku 68 lat. Oczywiście prowadzimy oddzielną klasyfikację dla panów i pań, których w grupie startujących było przeszło 20. Generalnie, jeśli chodzi o kategorie, to mamy ich kilka i są one rozgraniczane właśnie progami wiekowymi (co 10 lat). Chcemy przez to całą rywalizację nieco uporządkować i nadać jej obiektywny charakter, choć – co chcę zaznaczyć w sposób szczególny – zmagania na trasie mają bardzo sympatyczną formę.

Zawodnicy pomagają sobie na trasie, podtrzymują na duchu, wspierają. Głównym przesłaniem ligi jest to, aby zacząć się ruszać i dbając o kondycję, dbać jednocześnie o swoje zdrowie. Nic bowiem tak dobrze nie wpływa na nasze samopoczucie, jak niezależnie od wieku, odrobina wysiłku na świeżym powietrzu. I proszę mi wierzyć, jako nauczyciel wychowania fizycznego z wieloletnim stażem, mogę z pełnym przekonaniem, wielokrotnie to powtarzać- ruszajmy się, a będziemy lepiej i dłużej żyli.

T_10

– Co trzeba zatem zrobić, aby wystartować ?

W zasadzie to nic szczególnego. Wystarczy przyjść w dniu biegu do biura zawodów, zapisać się i stanąć na stracie. Warto naturalnie zaopatrzyć się w odpowiednie (sportowe) obuwie i odzież, ale nie muszą to też być rzeczy specjalnie wyszukane. Na to przyjdzie czas później. Najważniejsze jest to, aby zacząć i pokonując trasę, pomyśleć o następnej, bowiem z każdym kolejnym startem będzie łatwiej.

I mówię to z pełnym przekonaniem, bowiem wielu uczestników ligi pierwsze swoje biegi pokonywało z widocznym wysiłkiem. W II edycji startują już z całkiem innego pułapu i mają ogromną satysfakcję, kiedy poprawiają swoje wyniki. Chciałbym też dodać rzecz fundamentalną – liga ma charakter otwarty i każdy, kto ma minimum 15 lat, może w niej wziąć udział.

Tak jak wspomniałem wyżej – rywalizacja, sympatycznie pojmowana, jest jedną ze składowych całego przedsięwzięcia. Te pozostałe tak samo ważne to ruch i zdrowie. A wszystko to razem w miłej, rodzinnej atmosferze.

– Kiedy zatem znowu będzie można spotkać się na starcie ?

III odsłonę ligi planujemy na rok przyszły, czyli 2017. Ponownie wystartujemy w marcu, a o szczegółowym terminarzu jeszcze poinformujemy. Nie oznacza to oczywiście, że aby zacząć biegać, trzeba czekać do przyszłego roku. Swoich sił spróbować można w każdej chwili. Dzięki temu przymierzając się do udziału w ligowych biegach, będzie można wykazać się pewnym przygotowaniem kondycyjnym. Gorąco do tego zachęcam.

Mówiąc wprost – odłóżmy piloty od telewizora, wstańmy znad komputera i wyjdźmy na świeże powietrze. Ważne przy tym jest to, aby zanadto się nie forsować (szczególnie na początku) i do treningów pochodzić metodycznie, stopniując dawkę wysiłku. Wolno, ale systematycznie i nim się obejrzymy, kilkukilometrowa trasa, będąca dzisiaj wyzwaniem, za kilka miesięcy będzie ledwie częścią naszych możliwości.

– Czy są jakieś nowe pomysły co do kolejnej odsłony ligi ?

Z pewnością będziemy na ten temat w szerszym gronie rozmawiali, bo pojawiły się propozycje choćby nowych tras. A przy nich (trasach) na chwilę się zatrzymując – ich dotychczasową formę/kształt doceniają szczególnie goście z innych regionów kraju. Nasza gmina nie należy przecież do bardzo dużych, ale dzięki swojemu położeniu i terenowemu zróżnicowaniu, jest dla biegaczy bardzo interesującym miejscem. Mamy też nadzieję, że przybędzie zawodników, bo bazując choćby na już teraz pojawiających się sygnałach, zainteresowanie może być większe. Być może też liga otrzyma dodatkowe wsparcie, ale aby nie zapeszać, pozostawię tą sprawę jako póki co niedopowiedzianą.

T_3

– Przygotowanie ligi to skomplikowane przedsięwzięcie ?

Wbrew pozorom nie jest takie proste, ale też nie jest to wyzwanie, które jest bardzo złożone. Z całą pewnością jest to praca zespołowa i bez wątpienia bez dobrej woli i zaangażowania wielu osób, organizacja ligi byłaby trudniejsza, o ile w ogóle możliwa. Ogromne znaczenie ma też przychylna postawa gminnych instytucji oraz firm prywatnych.

Dzięki temu tworzy się wokół całej tej inicjatywy sympatyczne otoczenie, które wpływa na atmosferę. A tam gdzie jest dobra atmosfera, tam jest chęć pomocy, wsparcia. Siłą rzeczy możemy to traktować jako jeden z naszych atutów, co oznacza, że prace organizacyjne są bardzo miłym doświadczeniem.

– W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak zaprosić na III edycję DLB ?

Jak najbardziej. W imieniu całego zespołu organizacyjnego, zapraszam już teraz i mam nadzieję, że tak jak nasze grono powiększyło się w odniesieniu do edycji pierwszej, tak trzecia odsłona będzie liczniejsza od drugiej. Do zobaczenia na starcie.

T_2

źródło:
Krzysztof Zawiliński
MOSiK Dziwnów