DSC08858

Trzy osoby złożyły swoje podania w ogłoszonym na początku stycznia przez burmistrza Dziwnowa naborze na stanowisko sekretarza w Dziwnowie. Jak udało się dowiedzieć naszej redakcji są to Joanna Piwińska, Iwona Szulc oraz Wojciech Leszyński.

Joanna Piwińska (na zdjęciu w środku) jest radną. W obecnej kadencji pełni funkcję wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej. Jej wybór na to stanowisko, spowodowałby konieczność przeprowadzenia wyborów uzupełniających w Dziwnowie. Wojciech Leszczyński to wieloletni kierownik Referatu Inwestycji, Zagospodarowania Przestrzennego i Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miejskim w Kamieniu Pomorskim.

Iwona Szulc była już sekretarzem w Urzędzie Miejskim w Dziwnowie. W 2002 roku było o niej głośno w mediach, kiedy to wyszło na jaw, że była sekretarz zleciła dodrukowanie kart wyborczych, w wyniku czego decyzją Sądu unieważniono wybory do Rady Powiatu Kamienia Pomorskiego (w okręgu obejmującym Dziwnów i Międzyzdroje) oraz wyniki wyborów do ówczesnej Rady Gminy w Dziwnowie (w okręgach nr 2, 3 i 4). Sąd zdecydował, że mieszkańcy musieli jeszcze raz wybierać wójta.

Sama dostrzegłam, że na wydrukowanych kartach jest błąd. W porozumieniu z wójtem poleciłam wydrukować nowe, a stare komisyjnie zniszczyliśmy – mówiła odpowiedzialna wtedy za wybory z ramienia gminy sekretarz Iwona Szulc. Co ciekawe jak informowała Gazeta Wyborcza, Bogumiła Bartkowska z Gminnej Komisji Wyborczej stwierdziła przed Sądem, że w komisji nr 2 wyszło, że z urny wyjęto więcej głosów niż wydano kart. Opowiadała też, że pod drzwiami do jej mieszkania ktoś podrzucił kopertę pełną czystych kart.

Iwona Szulc zasłynęła także łamaniem ustawy antykorupcyjnej, za czasów pracy w Powiecie Kamieńskim. Po serii naszych artykułów w 2014 roku dotyczących nielegalnego zatrudniania przez Beatę Kiryluk na stanowisku sekretarza Iwony Szulc oraz obejściu stanowiska wojewody zachodniopomorskiego – poprzez rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron i ponownym wyborze urzędniczki sprawą zainteresowały się media. Iwona Szulc została zwolniona ze starostwa po wyborach w 2015 roku dopiero przez Józefa Malca.