DSC05043

Wyspiarze pokonują na własnym stadionie faworyzowany zespół GKS Przodkowo 1-0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Kajetan Pogorzelczyk w 43 minucie. Vineta Wolin po serii wzmocnień byłymi piłkarzami Pogoni Szczecin pokazuje, że wcale nie jest skazana na spadek z ligi.

Akcję bramkową zainicjował dobrym pressingiem i odbiorem piłki Michał Adamczak, który świetnie znalazł Bartosza Ławę a ten dośrodkował w punkt na głowę „Kajtka”. Po chwili Vineta powinna prowadzić dwa do zera, jednak w świetnej sytuacji przestrzelił bardzo dobrze grający Kacper Wittbrodt. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana ale to goście stwarzali groźniejsze sytuacje. Szczególnie stałe fragmenty gry w ich wykonaniu stanowiły duże zagrożenie pod bramką bardzo pewnie broniącego Mariusza Bratkowskiego. W drużynie wyspiarzy dobrym uderzeniem popisał się Ława i zabrakło naprawdę niewiele.

DSC05050

Na dobre mecz rozpoczął się w drugiej połowie. Goście szukali szans na wyrównanie a zawodnicy Vinety kontrowali. Pierwszą doskonałą sytuację przestrzelił Kamil Kacperek, w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił prosto w świetnie dysponowanego goalkeepera gości. Zawodnicy z Przodkowa przeprowadzali bardzo składne akcję, jednak defensorzy z Wolina pokazali że są w bardzo wysokiej formie, przerywając skutecznymi interwencjami praktycznie wszystkie ataki podopiecznych Tomasza Letniowskiego. Wyspiarze kontratakowali, po pięknym prostopadłym zagraniu Wittbrodta do Pogorzelczyka w 100% sytuacji znów lepszy był Kotłowski. Piłka odbiła się na tyle szczęśliwie, że Kajtek miał przed sobą praktycznie pustą bramkę, uderzył jednak ponad poprzeczką. Obiektywnie trzeba przyznać, że to goście prowadzili grę, dążyli do wyrównania. Bardzo spokojna, dokładna gra zawodników GKS funkcjonowała do 16 metra, tam świetnie grający Jeż, Łodyga, Król i arka pokazywali klasę w grze defensywnej. Defensorzy wygrywali pojedynki biegowe, szybkościowe czy siłowe z dysponującymi bardzo dobrymi warunkami fizycznymi piłkarzami z Przodkowa. Bardzo pożyteczny w grze był doświadczony Ława, który mądrymi podpowiedziami motywował kolegów do walki o każdy centymetr boiska. Z gry pressingiem korzystali ofensywni zawodnicy. Po świetnym przechwycie i zagraniu od Ławy w sytuacji sam na sam znalazł się Wittbrodt i… trafił w nogi bramkarza gości.

Druga odsłona prowadzona była w bardzo szybkim tempie. Zawodnicy z Wolina kapitalnie kontrowali rywali. Po kolejnym przechwycie piłki w doskonałej sytuacji znalazł się Michał Adamczak jednak zamiast uderzać zdecydował się podawać piłkę i zrobił to niestety niecelnie. Arbiter główny postanowił doliczyć 5 minut, W tej części meczu widać było duże doświadczenie Ławy i Marka Niewiady, którzy trzymali w ryzach cały zespół. W tym miejscu należy podkreślić świetną postawę w tyłach Dawida Jeża, Ryszarda Króla, Dawida Łodygi oraz coraz lepszego Jakuba Tarki. Bardzo dobre zawody rozegrał Michał Adamczak. Cały zespół z Wolina zasłużył na ogromne brawa za zaangażowanie, wolę walki i serce do gry!

VINETA:
BRATKOWSKI – ŁODYGA, JEŻ, KRÓL, TARKA – WITTBRODT, NIEWIADA, ŁAWA, ADAMCZAK (MĄDRY), KACPEREK ( SKORB)- POGORZELCZYK (GAŁECKI).