vineta

W czwartej kolejce III Ligi Bałtyckiej nasz zespół mierzył się w Koszalinie z miejscową Gwardią. Faworytem spotkania byli gospodarze, jednak nasi zawodnicy zapowiadali, że jadą po trzy punkty. W składzie Vinety nastąpiły cztery zmiany w porównaniu z poprzednim meczem. Do gry po kontuzjach wrócili Adrian Nagórski i Michał Adamczak, szansę otrzymał Ryszard Król, pierwszy raz w podstawowym składzie wystąpił transferowany w ostatnim dniu okienka z drugiej drużyny Pogoni Szczecin – Kajetan Pogorzelczyk. Pierwsze minuty spotkania to wzajemne badanie sił. W tej części gry bardzo blisko objęcia prowadzenia byli zawodnicy z Koszalina, jednak strzał Dondery wylądował na poprzeczce. W rewanżu po ładnej akcji Adriana Nagórskiego i dośrodkowaniu w pole karne, bardzo bliski szczęścia był Pogorzelczyk, jednak piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek. Po chwili bardzo groźnie uderzał młodszy z braci Nagórskich, piłka minimalnie minęła bramkę strzeżoną przez Wójcika. W tej części gry nad stadionem przy ul. Fałata przeszła ogromna ulewa, na boisku stała woda co bardzo utrudniał grę. Pierwsza odsłona meczu zakończyła się bezbramkowym remisem. Po przerwie minimalną przewagę osiągnęli Gwardziści, najlepszą szansę okazję miał Szymański, który popisał się sprytnym strzałem z rzutu wolnego. Piłka skierowana w krótki róg bramki Mariusza Bratkowskiego trafiła od zewnętrznej strony w słupek i wyszła na aut bramkowy. Nasi zawodnicy wyprowadzili bardzo groźną kontrę po której Adam Nagórski mógł zdobyć gola. Świetną paradą popisał się jednak Wójcik przenosząc piłkę nad poprzeczką. Gospodarze groźnie zaatakowali jeszcze raz, po stałym fragmencie gry niewiele pomylił się jeden z napastników Gwardii. Najlepszą okazję w drugiej odsłonie meczu mieli Vikingowie. Po dobrym podaniu Marka Niewiady z najbliższej odległości w bramkę nie trafił Kamil Kacperek. Po chwili ten sam zawodnik dał się dogonić defensorowi drużyny z Koszalina i dobrej sytuacji wywalczył tyko rzut rożny. Po koniec spotkania indywidualnymi szarżami próbował zdobyć bramkę Przemysław Brzeziański, jednak nasza linia obrony i bramkarz spisywali się bez zastrzeżeń. Rywalizacja zakończyła się sprawiedliwym remisem zero do zera. Na wyróżnienie w zespole Vinety zasługuje pewna gra w bramce Mariusza Bratkowskiego, solidny występ zaliczył również Dawid Jeż,

do którego poziomu dopasował się Ryszard Król. Wysoką formę potwierdzili Jakub Tarka i Dawid Łodyga. W linii pomocy wyróżniał się kreatywny Pogorzelczyk. Na duże brawa zasługują nasi kibice, którzy wspierali dopingiem przez całe spotkanie swoich zawodników. BRAWO! Już za tydzień w Wolinie spotkanie z faworytem rozgrywek – GKS Przodkowo. Wyspiarze lubią grać z takimi rywalami! Zapraszamy!

VINETA :

BRATKOWSKI – ŁODYGA, JEŻ, KRÓL, TARKA – NAGÓRSKI ADRIAN, ADAMCZAK, NIEWIADA, KACPEREK – POGORZELCZYK (81′ GAŁECKI), NAGÓRSKI ADAM (90′ WYDMUSZEK)

GWARDIA :

P.Wójcik – Dondera, Wojciechowski, Stańczyk (38. Szałek), Wiśniewski – Wąsowicz (75. Ginter), Wólkiewicz (75. Słowiński), Shinmura, Szymański, Bryk – Brzeziańsk