Choć to nie ligowe zwycięstwo, to ciesz gdyż zespół z Wolina nareszcie wygrywa. Przegrywając 1-3 ze Świtem Skolwin, drużynie Wyspiarzy udało się doprowadzić do wyrównania w regulaminowym czasie gry, aby ostatecznie wygrać 5-3. – Gramy dalej, rywalem w walce o finał będzie MKP Szczecinek lub Astra Ustronie Morskie – mówi trener Paweł Ozga.

– W pierwszej połowie pełna dominacja, uderzenia Adama w poprzeczkę, zmarnowana setka Adriana, blisko szczęścia Hilicki Jakub i Wojciech Gałecki. Świetna gra w pierwszej odsłonie. Druga połowa to szybkie wyrównają po rzucie wolnym – Paweł Krawiec, po chwili druga po kolejnym stałym fragmentów – A. Kronkowski. Chwilę później na 3-1 J. Jóźwiak i wydawało się, że jest po meczu. Przy 1-1 sędzia gwizdnął dla nas ewidentnego karnego. Następnie ożywienie wprowadził Tong Jun Lee, który ładnym uderzeniem zdobył kontaktową bramkę. Asystę zaliczył 17-letni B. Wach. W 82 minucie zespołową akcję wykończył duet Lee-Fijałkowski. W dogrywce nasi zawodnicy cierpieli fizycznie ale dali radę! Na 4-3 piękna asystę zaliczył najlepszy na boisku Fijałkowski a gola zdobył Wach, w drugiej połowie dogrywki ponownie Fijałkowski asystował a gola na raty zdobył Adrian Nagórski – relacjonuje trener Wyspiarzy.

Teraz czas na przełamanie w lidze, choć jak mówi trener Paweł Ozga, fizycznie ten mecz kosztował jego drużynę bardzo wiele.