Ratusz

Ponad dwie godziny trwało dzisiejsze popołudniowe połączone posiedzenie komisji przed jutrzejszą (23.12) sesją Rady Miejskiej w Kamieniu Pomorskim. Dyskusja pozwoliła wyjaśnić wiele niedopowiedzeń. Nie obyło się także bez utarczek słownych pomiędzy obecną koalicją, a radnymi wspierającymi w latach 2010-2014 byłego burmistrza. Jutrzejsza sesja będzie z pewnością jednym z najważniejszych posiedzeń kamieńskiego samorządu w tej kadencji.

„Oszczędności rozpoczęliśmy od Urzędu Miejskiego”

Łącznie gmina Kamień Pomorski planuje oszczędzić do 2018 roku blisko 7 mln złotych. Pierwszym założeniem jest likwidacja Gminnego Zespołu Obsługi Oświaty. Uchwała w tej sprawie została już podjęta. Szacowane oszczędności mają przynieść ok 1 mln 809 tys. zł przez trzy lata. Burmistrz zdementował informacje, jakby koszty funkcjonowania urzędu w przyszłym roku miały wzrosnąć. – Nikt nie tworzy nowych miejsc pracy ani nie daje sobie premii. Jedyne dodatkowe etaty wynikają z przejęcia części pracowników GZOO – zapewniał Kuryłło.

Zadania GZOO muszą być wykonywane, nie możemy tego w całości zlikwidować. Nie możemy dopuścić do sytuacji, że w ogóle nie będzie zapewniona obsługa administracyjna szkół. Ktoś musi np. prowadzić księgowość. Nie ma możliwości zredukowania tego do zera – tłumaczył radnym Leszek Szefliński.

Od przyszłego roku na ulicach Kamienia nie zobaczymy także strażników miejskich. Oszczędności poczyniono także jeżeli chodzi o pracowników samego magistratu. Zlikwidowano m.in. tzw. grupę gospodarczą. – Znika jeden etat z promocji, nie ma dwóch etatów Inwestycji, Zagospodarowania Przestrzennego i Gospodarki Komunalnej, jeden etat z nieruchomości, jeden etat Urzędu Stanu Cywilnego. Jeden pracownik kosztuje ok. 60 tys. zł, co daje rocznie ogromne sumy, które łatwo policzyć – poinformowała Anna Stanaszek-Kaczor.

Łącznie na urzędniczych etatach, grupie gospodarczej, kosztach obsługi oświaty oraz straży miejskiej w przyszłym roku zostanie zaoszczędzone ponad 900 tys. zł.

Gmina zredukuje do zera wydatki na promocję oraz fundusz sołecki. Zabrania ich bowiem program postępowania naprawczego. Wypowiedziano także członkostwa w szeregu stowarzyszeń – Zachodniopomorskiej Organizacji Turystycznej, Stowarzyszeniu Gmin Uzdrowiskowych, Zachodniopomorskim Szlaku Żeglarskim, Stowarzyszeniu Europejski Szlak Gotyku Ceglanego. W trakcie komisji radni dopytywali, jakie korzyści uzyskała gmina z członkostwa.

Powiem wprost, żadnych korzyści poza tym że jesteśmy członkami nie mamy. Posunę się także do daleko idących podsumowań, że kwoty które wpłacaliśmy wspomagały jedynie utrzymanie biur tych stowarzyszeń położonych daleko od Kamienia. Do Euroregionu Pomerania płaciliśmy 100 tys. zł nie uzyskując nawet złotówki – poinformował burmistrz Kuryłło.

program

69 tys. zł mniej rocznie będzie przeznaczane na kamieńską Marinę. Jednym z założeń programu naprawczego będzie połączenie Kamieńskiego Domu Kultury z Miejska Biblioteką Publiczną. – Proces połączenia dwóch instytucji kultury, jest obwarowany wieloma czynnościami formalnymi. Trwa on około sześciu miesięcy, przy założeniu że wszystko będzie przebiegać zgodnie z harmonogramem to połączenie może nastąpić w połowie roku. Uznaliśmy, że jest to jedna z możliwość znalezienia oszczędności. Może nim zarządzać jedna osoba. Ponadto możliwe są inne zmiany organizacyjne w strukturze zatrudnienia, które mogą spowodować pewne oszczędności – tłumaczył Leszek Szefliński.

W trakcie komisji podnoszono także kwestię niekorzystnych umów podpisanych przez poprzednie władze gminy oraz KTBS będących zabezpieczeniem pożyczki Jessica na budowę Kwartału Dominikańskiego. W gminie trwa analiza prawna dotycząca możliwości ich renegocjacji. Dyskutowano także na temat likwidacji szkoły w Górkach. – 12 listopada RIO przesłała nam wezwanie do przygotowania programu. Mieliśmy 45 dni na przygotowanie programu, zrobiliśmy to najszybciej i najlepiej jak potrafiliśmy – podkreślała skarbnik Agnieszka Sakowicz.

„To że my tutaj jesteśmy wynika z nonszalancji poprzedników”

W trakcie komisji padło wiele krytycznych uwag. Najwięcej pytań i wątpliwości mieli radni Michał Moskiewicz oraz była przewodnicząca Rady Kazimiera Szymańska. Gorąco zrobiło się jednak dopiero na koniec, kiedy emocjonalnie zareagowała radna Barbara Majcher wywołując burzliwą dyskusję.

W szalejący sposób wydawano pieniądze na inwestycje, szalejąc brano kolejne kredyty. To że my tutaj jesteśmy wynika z nonszalancji która miała miejsce lata temu. Naszym zadaniem jako radnych jest dbanie o ludzi, dbanie o dobro całej gminy. Poprzednie władze robiły wielkie wydatki nie patrząc na szkołę w Górkach, nie patrząc na nic. Dziś mamy masę kredytów, nie mamy płynności finansowej i musimy się z tym zmierzyć. Teraz będą cierpieć mieszkańcy Górek ale i mieszkańcy Kamienia. Mówię to z bardzo wielkim smutkiem, ale to niestety efekt bardzo ciężkiej pracy poprzednich władz – stwierdziła Barbara Majcher.

To gdzie Pani była kilka lat temu? Czemu wtedy nie wzięła Pani sztandaru i nie protestowała – dziwił się radny Michał Moskiewicz.

Ma Pan amnezję Panie Michale. W poprzedniej kadencji razem z koleżanką Kazimierą Szymańską tworzyliście koalicję. Waszymi głosami podjęto uchwały o zaciągnięto obligacji, gdzie była mowa o tym, że te pieniądze miały pójść na spłatę zobowiązań a 15 z 23,5 mln zł zostało roztrwonione na spłatę wydatków bieżących. Kiedy ja czy Henryk Szechlicki mówiliśmy o wielokrotnym przeinwestowaniu to Pan milczał. To przecież Pan dostał rekomendację jako członek PiS od Pana Olszewskiego żeby głosować przeciwko obligacjom. Co Pan zrobił? Wyszedł z PiS i poparł burmistrza Karpińskiego. Oczywiście w Kamieniu stoi piękny kwartał ale jakim kosztem? Takim, że teraz my tu siedzimy i płaczemy. Pan mówi radnej Majcher że miała protestować, ale to Pan był radnym a nie ona w tym okresie. To pan rządził a zwala winę na nas których było czterech w opozycji. To my jesteśmy winni? To wy rządziliście! To były wasze decyzje – ripostował Jacek Golusda.

Jako przykład przeinwestowania i zmarnotrawionych pieniędzy podano m.in. przykład świetlicy wiejskiej w Rozwarowie – Zbudowano ją tak naprawdę dla 50 codziennie przebywających we wsi mieszkańców. Gdyby taka świetlica powstałaby we Wrzosowie czy Benicach to z pewnością nie stałaby pusta. A tą nie chce się nikt zajmować. Za 700 tys. zł można by zbudować 7 świetlic – argumentował burmistrz Kuryłło.

Jednym z radnych popierających w minionej kadencji Bronisława Karpińskiego był Arkadiusz Kuryś. On także żywiołowo zareagował na słowa Michała Moskiewicza. – Ja też byłem radnym poprzedniej kadencji. O 90% przypadkach nie mieliśmy wiedzy, wszystko było przed nami ukrywane. Wszystko zostało zamiecione pod dywan. Dzisiaj tu siedzimy i musimy przyjąć program naprawczy, co nie jest z pewnością przyjemne ale nie jest tragedią. To jest odpowiedzialność, którą trzeba wziąć na siebie.

– Program naprawczy to pewien plan, który najpierw musi być zaakceptowany przez Radę a potem RIO. Oświata jest najtrudniejszym tematem bo subwencja jest wypłacana tak jak wypłacana. Chciałbym żeby to była ostatnia trudna decyzja dotycząca oświaty. Ja wolałbym do każdej szkoły pojechać i ogłosić że będziemy budować halę sportową albo basen. Niestety to nie ostatnia trudna decyzja która czeka nas, jeżeli chodzi o oświatę. Niestety wiem że buduje sobie negatywny elektorat, ale wynika on niestety z tego, że radni kiedyś nie mieli odwagi powiedzieć „Nie” kiedy budowano drogi bez dofinansowania, kiedy my korzystaliśmy ze schetynówek. 98 dzieci urodzone w tym roku, to przy założeniu, że klasa 1-3 może liczyć nie więcej niż 25 uczniów to czekają nas jeszcze trudniejsze decyzje. Oświata w gminie Kamień Pomorski to lata zaniechań – zakończył Leszek Szefliński.

Decyzja w sprawie programu postępowania naprawczego zapadnie na jutrzejszej sesji.