Wojewoda zachodniopomorski zwrócił się do premier Beaty Szydło z wnioskiem o odwołanie z zajmowanego stanowiska wójta Rewala Roberta Skraburskiego. Samorządowiec w czerwcu br. usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków jako funkcjonariusz publiczny oraz niegospodarności. Prokurator nakazał wójtowi powstrzymanie się od pracy. Jego obowiązki przejęła była sekretarz gminy Wioletta Brzezińska, którą wójt powołał na stanowisko wicewójta tuż przed zawieszeniem. Do tej pory przez 11 lat w gminie nie było zastępcy.

Śledztwo ma związek z kłopotami finansowymi Rewala przez które władze gminy zdecydowały się na zaciąganie pożyczki w parabankach. Wójt ma zakaz opuszczania kraju, dozór policyjny. Jako środek zapobiegawczy prokurator zakazał mu wykonywania pracy. Dlatego jego obowiązki przejęła wicewójt Wioletta Brzezińska. Robert S. nie przyznaje się do winy. Wójtowi grozi nawet 10 lat więzienia. Rewal w trakcje kadencji wójta Robeta S. był zadłużony na ponad 150 milionów złotych.

Jeżeli premier odwoła wójta, to musiałaby powołać zarządcę komisarycznego i rozpisać nowe wybory. Zgodnie z ustawą o samorządzie wyborów nie przeprowadza się, jeżeli data wyborów przedterminowych miałaby przypaść w okresie 6 miesięcy przed zakończeniem kadencji. Wójt odwołał się od decyzji prokuratora do Sądu Rejonowego w Szczecinie, ale terminu sprawy jeszcze nie wyznaczono.