1

Wzajemne uściski, wzruszenie, komplementy są dowodem na to, że w Dworku był Walenty. 15 lutego 2014r. chór Julin odbył wyjątkowe spotkanie robocze. Część próby poświęcona była zakochanym. Natchnione i zakochane w sztuce chórzystki zaprezentowały napisany na tę okazję wiersz, zadedykowany dyrygentowi panu Józefowi Romanowskiemu i jego wybrance pani Grażynie.

Kiedy dla niego dzień gorszy przyjdzie
Pechowy, łzawy, ponury
Ona odpowie mu pejzażem
Paletą barw przepędzi chmury
Przybiegnie z kuchni z dobrą nowiną
Józiu, pierogi ulepiłam, a w karafeczce jest jeszcze wino

I kiedy jej ciężko będzie
On ją otuli ciepłem melodii
Co w głębi duszy płynie
Odczyta strofy swojej Grażynce
O lecie i o zimie

W kominku ogień rozpali
fujarkę z drewna wystruga
I jeśli nawet chór się zawali
Oni podziwiać będą poranki
I noce będą chwalić

Kiedy zaś spadnie ulewa i halny wiatr zawieje
Ona mu piosnką odpowie
I najradośniej zapieje
Grażyna góralka prawdziwo
Zakuka, zagwiżdże, zaćwierka
Warkocz rozpuści, nogą przytupnie
Błękitne spojrzenie rzuci
On zasiądzie do fortepianu
A ona ludowo zanuci: „ Nie lij dyscu, nie lij bo cie tu nie ceba…..”