Józef Palusiński od 8 lat powinien przebywać na emeryturze, bowiem prawa emerytalne nabył w 2009 roku. Decyzja starosty pozwoliła mu na uzyskanie nagrody jubileuszowej wynoszącej czterokrotność wynagrodzenia za 45 lat pracy

Wojewoda Zachodniopomorski rozstrzygnie legalność uchwały podjętej przez Radę Powiatu w Kamieniu Pomorskim na działalność Starosty Kamieńskiego. Przypomnijmy, w poniedziałek radni zdecydowali, że Starosta zachował się właściwie w sprawie niezrealizowania wniosku Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który w związku z nieprawidłowościami, zażądał odwołania szefa kamieńskiego PINB. Józef Malec odmówił, zasłaniając się podpisanym – kilka dni przed otrzymaniem wezwania – rozwiązaniem umowy za porozumieniem stron z szefem PINB. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, mówi wprost – W mojej ocenie ta uchwała jest niezgodna z prawem

Podczas wtorkowej sesji Rady Powiatu, kamieńscy radni rozpatrzyli skargę Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego na działalność Józefa Malca. Inspektor zwrócił się do starosty z wnioskiem o odwołanie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego we wrześniu ubiegłego roku. W swoim piśmie wskazał, że w dniach 15-26 czerwca 2015 roku w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego przeprowadzono kontrolę, która miała ocenić zakres prawidłowości podejmowania działań wynikających z zaleceń pokontrolnych w obszarze samowoli budowlanej i egzekucji w administracji. Wyniki były druzgocące dla kamieńskiego Nadzoru Budowlanego, gdyż 95% kontrolowanych zagadnień oceniono negatywnie. Pomimo, iż tak przewiduje prawo, starosta nie odwołał Józefa Palusińskiego z funkcji. Starosta Malec argumentował, że kilka dni przed pismem Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, podpisał rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron z szefem kamieńskiego nadzoru budowlanego.

– Zostało zawarte porozumienie i tego się trzymam, koniec kropka na ten temat. Gdybym zerwał zawarte porozumienie, to przegrałbym w sądzie – stwierdził Józef Malec, w ocenie którego zarzuty Wojewódzkiego i Krajowego szefa Nadzoru Budowlanego to stek nieprawdziwych słów – Wyraźnie jest powiedziane, że starosta odwołuje na wniosek, a on musi być zasadny. Jeżeli jest sytuacja tego typu, że ponad rok czasu inspektor wojewódzki miał czas do wystąpienia o dyscyplinarne zwolnienie, to starosta nie miałby nic do powiedzenia. Jeżeli po ponad rocznym okresie, pojawia się wniosek, bo zachodzą zmiany polityczne, bo wchodzą inni ludzie z innego nadania i próbują wstawiać swoich ludzi to ja jako starosta mam temu ulegać? Druga sprawa, Pan inspektor pomijając czy miał wiedzę, czy nie że są zakusy na niego, przyszedł do starosty i powiedział: „Chce rozwiązać, bo chce odejść i zakończyć swoja pracę. W związku z tym Panie Starosto niech Pan się przygotuje do takiego rozwiązania żeby mój współpracownik albo inny z terenu powiatu wiedział, że ja jestem w okresie rozwiązania pracy, żeby był następca godny żeby tę inspekcję prowadził.”

W poniedziałkowym głosowaniu Rada Powiatu stanęła murem za starostą. – Jeżeli to jest przepis szczególny, to na kogo spadają negatywne skutki? Kto odpowie za decyzję Wojewódzkiego Inspektora jeżeli okaże się błędna? Komisja Rewizyjna szczegółowo analizowała ten stan prawny. Żeby uchronić powiat przed negatywnymi skutkami, podjęła takie stanowiskoprzekonywał Marek Świderski.

Co na to szef Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego? Ryszard Kabat w rozmowie z naszą redakcją zapowiedział dalsze kroki.

Prawda jest taka, że otrzymałem informację z Głównego Nadzoru Budowlanego o wynikach kontroli i w przeciągu dwóch tygodni od jej powzięcia złożyłem wniosek o odwołanie szefa Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Prawo w tej kwestii jest jednoznaczne, są dwa przypadki odwołania Powiatowego Inspektora, jeżeli zwraca się o to starosta, wówczas Wojewódzki Inspektor może ale nie musi się na to zgodzić. Kiedy jednak ja się zwracam, jest to obligatoryjne. Starosta powinien taką decyzję podjąć niezwłocznie, po uzyskaniu informacji – zaznaczył Ryszard Kabat – W związku z tym Pan Starosta nie podjął takiej decyzji. Złożyłem więc skargę na działania starosty do Rady Powiatu. Trwało to tyle ile trwało, Rada Powiatu wykorzystała maksymalnie termin który miała. Czekam na uchwałę o niezasadności mojej skargi i zgodnie z prawem zwrócę się do Wojewody o sprawdzenie, w trybie nadzoru czy jest to zgodne z prawem. Według mnie ta uchwała jest niezgodna z prawem.

Chodzi o nowego szefa powiatowego nadzoru? 

Co dalej zamierza zrobić szef Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego? – Trudno mi powiedzieć, ja działając zgodnie z prawem, poproszę Wojewodę o wyrażenia opinii. Myślę że będzie ona jednoznaczna a dalej kwestia procedowania będzie należała do Wojewody. Nie mam niestety innej możliwości wpłynięcia na Starostę. Nie bardzo rozumiem postępowanie Pana Józefa Malca, bo nawet gdyby chodziło o jubileuszówkę, mógłby on już odwołać Pana Palusińskiego a ona i tak by mu przysługiwała. Dużo wcześniej ogłosiłem nabór na stanowisko szefa PINB. Otrzymałem od potencjalnych kandydatów stosowne dokumenty. Kiedy Pan Palusiński zostanie odwołany, Pan Starosta otrzyma ode mnie trzy kandydatury, z których będzie miał możliwość występowania Powiatowego Inspektora. Nie wiem jak Pan starosta postąpi, bo kandydatury wskazuje ja a nie on. Prawo jest w tej materii jednoznaczne. 

Kto znajduje się wśród potencjalnych następców Józefa Palusińskiego? Według naszych nieoficjalnych informacji jest to m.in. były kierownik wolińskiego referatu budownictwa Zbigniew Augustyniak oraz były starosta i burmistrz Kamienia Pomorskiego Anatol Kołoszuk.