Coraz wyższe temperatury sprawiają, że na dworze można już wyczuć wiosnę. Podwyższona temperatura i emocje pojawiają się od dłuższego czasu w gminie Międzyzdroje. Choć nikt nawet w żartach nie mówi głośno o walce o fotel burmistrza, to na sesjach od dawna można wyczuć populistyczną walkę przedwyborczą pozbawioną sensownych argumentów.

Do napięć i sporów podczas obrad pomiędzy radnymi a burmistrzem (który jak wszystko wskazuje, nie będzie mógł kandydować) dochodzi przy każdej możliwej okazji. – Wszędzie próbuje się wietrzyć podstęp. Choć burmistrz dwoi się i troi, to jest nieustannie zasypywany przez radnych opozycji pytaniami o każdy najdrobniejszy szczegół. Najgorsze jest jednak to, że nawet udzielenie wyczerpującej odpowiedzi, powoduje dalszą nieufność i doszukiwanie się rzeczy, których po prostu nie ma – mówi nam jeden z radnych.

Wojna o spółki

Radni z jednej strony wydają się rozumieć istotę i potrzebę funkcjonowania spółek, z drugiej strony nieustannie zarzucają, że spółki są zbędne, a gmina stara się coś ukryć. Samorządy obłożone są przeróżnymi wskaźnikami. Tymi dotyczącymi zadłużenia, jego rocznej spłaty itp. Wykonywanie inwestycji przez gminne spółki pozwala m.in. pominąć tego typu wskaźniki. Pozwala to także odzyskać podatek, jaki spółka ponosi w związku z prowadzonymi inwestycjami.

Gmina Międzyzdroje stoi u progu jednej z największej inwestycji w swojej historii. Budowa nowej oczyszczalni to zadanie przekraczające wszelkie wskaźniki nadmorskiego samorządu. Jest to jednak zadanie konieczne do wykonania, chociażby w związku z obostrzeniami Unii Europejskiej, czy dalszym rozwojem miasta. Inwestycja szacowana jest na poziomie 50 mln złotych – z tego połowa ma wynieść zewnętrzne dofinansowanie. To suma którą rocznie obraca cała gmina. Samorząd nie byłby w stanie zrealizować tej inwestycji, bo na wzięcie tak dużego kredytu nie zgodziłaby się Regionalna Izba Obrachunkowa. Takie zadanie może jednak bez problemu zrealizować Zakład Wodociągów i Kanalizacji, spółka celowa, powołana stricte do obsługi, modernizacji czy zarządzania sieciami wodno-kanalizacyjnymi.

To dzięki istnieniu spółki Promenada, gmina Międzyzdroje mogła zrealizować potężną inwestycję, jaką była modernizacja promenady czy amfiteatru. Coroczna dzierżawa punktów wynajmowanych przez handlowców bez konieczności rozpisywania przetargów – to też atut spółki. Gdyby terenem zarządzała gmina, należałoby ogłaszać przetarg.

Powołana do stworzenia nowego centrum Międzyzdrojów spółka „Nowe Centrum” wybudowała jedną z najładniejszych przychodni zdrowia w powiecie. Obiekt użyteczności publicznej wypełnił się podmiotami świadczącymi usługi zdrowotne. To dopiero początek zadań, bowiem spółka ogłosiła przetarg na I etap budowy nowego obiektu administracji publicznej, w którym siedzibę znajdzie kilka instytucji publicznych. Wszystkie te powyższe zadania nie byłyby możliwe do zrealizowania w oparciu o finanse gminy.

Spółki stały się celem ataków opozycji, która liczy na to, że ludzie nieinteresujący się faktami poprzez ciągłe powtarzanie im, że jest coś do ukrycia, że spółki to coś złego, tajemniczego i kosztownego dla gminy, opowiedzą się przeciwko Doroszowi, który coś ukrywa. Nie spodziewałem się takiego czegoś, teraz już wiem, że to narzędzie polityczne moich wrogów, które z rozsądkiem i prawdą nie ma nic wspólnego – mówił w styczniu ubiegłego roku burmistrz Leszek Dorosz.