W III kolejce zmagań Wolinianie udali się do Manowa, gdzie przyszło im sie zmierzyć z miejscowym Leśnikiem. Zespół prowadzony przez Trenera Chrupałłę dość niespodziewanie,podobnie jak Vineta, po dwóch kolejkach IV ligi z zerowym dorobkiem pkt zajmował dolne rejony tabeli.

Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod delikatne dyktando gospodarzy tego spotkania. Najlepszą okazję do zdobycia bramki miał Gozdal, jednak po jego uderzeniu piłka odbiła się od słupka bramki bronionej przez Adriana Sadeckiego. Piłkarze z Manowa mieli również kilka groźnych rzutów rożnych, jednak za każdym razem na posterunku był bardzo dobrze radzący sobie tego dnia bramkarz Wikingów.

Druga połowa to diametralnie inna gra Wolinian. Im dłużej trwał mecz tym zarysowywała się coraz większa przewaga. W 94 min. Michał Grześkowiak miał tzw. piłkę meczową. Po indywidualnej akcji Adama Nagórskiego nasz zawodnik uderzył z 5 metrów, jednak prosto w bramkarza gospodarzy Tkacza.

VINETA: Sadecki- Łodyga(k), Wydmuszek, Kostka, Skorb, Lubośny(Tołstiak), Nagórski Adrian, Bakun(Suwalski), Grześkowiak, Wach(Kraśnicki), Nagórski Adam