murawski

Wychowanek kamieńskiego Gryfa, 21-letni Sebastian Murawski we wczorajszym meczu Pogoni Szczecin z Górnikiem Zabrze zadebiutował w wyjściowej jedenastce Portowców. I choć Pogoń przegrała 0-2 to sam Murawski miał kilka dobrych podań, przechwytów, nieźle się ustawiał, widać było, że zależy mu na uniknięciu błędu. A gdy trzeba było – to skromne (jak na defensora) warunki fizyczne nadrabiał zadziornością i faulami.

– Trener mnie uczulał, bym podchodził do debiutu spokojnie i bym się nie denerwował za bardzo. Różnice? Spore, jak wziąć pod uwagę klasy rozgrywkowe, w których dotychczas grałem – mówił Murawski.

Piłkarz w kadrze ekstraklasowej Pogoni jest od niedawna. Wychowanek Gryfa Kamień Pomorski, były piłkarz Salosu Szczecin, a od 2011 zawodnik Pogoni – drużyny juniorów i rezerw. Klub latem ubiegłego roku szukała mu miejsca, by ogrywał się w dorosłej piłce. Tak zawodnik trafił do drugoligowych Błękitnych Stargard, ale z miarę upływu jesieni Murawski coraz częściej siedział na rezerwie, więc wrócił zimą do Pogoni.

– Jestem bardzo mile zaskoczony, że Sebastian po tylu latach dostał szansę na pokazanie swoich umiejętności. Z pewnością otworzy mu to drogę do następnych występów w ekstraklasie. To kolejny mój wychowanek, który zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej. To pokazuje, że szkolenie, które prowadziliśmy w Gryfie nie idzie na marne czego przykładem są osoby Norberta Neumana, Sebastiana Murawskiego czy Radosława Wiśniewskiego – mówi burmistrz Stanisław Kuryłło, u którego piłkarskie szlify zdobywał zawodnik Pogoni Szczecin.