Tragiczny wypadek w Kamieniu (15)

15 lat więzienia i dożywotniego zakazu prowadzenia jakichkolwiek pojazdów zażądał prokurator dla Mateusza S., który 1 stycznia 2014 r. zabił sześć osób w Kamieniu Pomorskim, wjeżdżając autem w grupę pieszych. Wcześniej mężczyzna został skazany na 12,5 roku więzienia, ale w kwietniu sąd apelacyjny uchylił wyrok sądu I instancji.

Jak argumentowała prokurator Bożena Krzyżanowska w swej mowie końcowej, nie ulega wątpliwości, że S. jest sprawcą katastrofy w ruchu lądowym „popełnionej działaniem umyślnym”. – Bezpieczeństwo na drogach zależy m.in. od represji wobec sprawców naruszania zasad ruch, i są one istotnym elementem zwalczania i zapobiegania takim zachowaniom – podkreśliła. Zdaniem prokurator nie zachodzą żadne okoliczności łagodzące, które pozwoliłyby na wymierzenie oskarżonemu niższej kary niż maksymalna przewidziana za jego czyn. Jak podkreśliła, oskarżony naruszył szereg zasad bezpieczeństwa, a skutki jego zachowania są ogromne i nieodwracalne: zginęło sześć osób, trzy odniosły obrażenia. Prokurator wyliczała, że oskarżony jechał pod wpływem alkoholu i po zażyciu narkotyków. Dodatkowo, jak zaznaczyła, jechał o 30 km/h za szybko, nie założył okularów, mimo że miał orzeczenie lekarskie, które taki obowiązek na niego nakładało.

Prokurator Krzyżanowska zaznaczyła, że całą odpowiedzialność za tragedię, która się wydarzyła, ponosi Mateusz S.: to on spowodował katastrofę, świadomie decydując się na jazdę pod wpływem alkoholu i po narkotykach. Jak oceniła, żadnego przestępstwa nie popełniła jadąca wraz z S. samochodem kobieta. Według prokurator może ona jedynie ponosić moralną odpowiedzialność, bowiem miała wiedzę, że S. pił wcześniej alkohol. Podkreśliła również, że auto oskarżonego było sprawne, warunki atmosferyczne były dobre, a nawierzchnia ulicy bez zarzutu. – Przyczyny zmiany toru jazdy znane są tylko kierującemu – dodała. Proces przed szczecińskim sądem okręgowym był prowadzony od nowa, ruszył we wrześniu ub.r. 22 lutego mowy końcowe mają ma wygłosić pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych w procesie oraz obrońca S. Niewykluczone, że tego dnia zapadnie też wyrok.

źródło: TVN24