Ewa Żmuda - Trzebiatowska

Mieszkańcy Kamienia Pomorskiego w dalszym ciągu nie mogą się otrząsnąć po tragedii do jakiej doszło 1 stycznia. 26 – letni mężczyzna, który miał we krwi 2 promile alkoholu i był pod wpływem narkotyków przyznał się do winy i wyraził skruchę. Tuż po tragedii głos zabrali politycy z całego kraju.

Rząd zaproponował, aby kara w przypadku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem alkoholu nie mogła być zasądzana w zawieszeniu.

Głos w sprawie zabrała także posłanka Ewa Żmuda – Trzebiatowska ze Świnoujścia, która postuluje, aby każda osoba publiczna złapana na jeździe po pijanemu była pozbawiana urzędu, który sprawuje. Poniżej publikujemy pełną treść listu.

„Kierowców na podwójnym gazie traktujemy często dość pobłażliwie, a wypadki kiedy pijany kierujący uderzył w latarnię albo wjechał na schody przejścia podziemnego, są dla nas śmiesznym wydarzeniem. Tymczasem każdy kierowca prowadzący samochód po pijanemu powinien być traktowany jako potencjalny zabójca i za takiego powinniśmy uważać każdego, kto wsiądzie za kierownicę pod wpływem alkoholu.  Wsiadając z pijakiem jako kierowcą  do samochodu powinniśmy mieć świadomość, że narażamy się na ogromne niebezpieczeństwo. Pozwalając kierowcy na jazdę po pijanemu stajemy się współodpowiedzialni za wpuszczenie na drogę niebezpiecznego przestępcy. Jesteśmy zobowiązani do przypominania o zbrodni, jakiej dokonano wczoraj na niewinnych 5 dorosłych osobach i 8 letnim dziecku w Kamieniu Pomorskim. Ludzie ci wyszli na noworoczny spacer i zostali zabici przez pijaka za kierownicą. Powinniśmy również przypominać o kilkakrotnie karanym za jazdę po pijanemu kierowcy, który 25 września 2011 roku wjechał w okolicach Pyrzyc w grupę rowerzystów i zabił dwie osoby.

Szczególna odpowiedzialność za walkę z plagą pijanych kierowców spoczywa na osobach zaufania publicznego i niedopuszczalne jest aby osoby prowadzące samochód pod wpływem alkoholu pełniły funkcje publiczne. Nie można pozwolić, żeby potencjalni zabójcy za kierownicą wykonywali lub stanowili prawo, sprawowali władzę. Niestety, w tej kwestii osoby sprawujące mandat publiczny są pobłażliwe wobec swoich kolegów jeżdżących po pijaku. 21 kwietnia 2012 roku radny  miasta Świnoujście (jest członkiem Komisji Bezpieczeństwa i Porządku) Zenon Gudzowski jadąc po pijaku (0,46 promila w wydychanym powietrzu), pędząc 170 km/h w miejscu ograniczenia prędkości do 90 km/h, wyprzedzając na zakręcie na podwójnej ciągłej, stworzył zagrożenie dla swojego zdrowia i życia, ale przede wszystkim dla zdrowia i życia innych ludzi. Próby odwołania radnego Gudzowskiego z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miasta nie doszły skutku, bo bronił go przewodniczący Rady (nazwał jazdę po pijaku incydentem) oraz koalicyjni koledzy i koleżanki z SLD i PiS współrządzący miastem. Złapany za jazdę po pijanemu służbowym samochodem starosta choszczeński nadal sprawuje swoją funkcję, a piętnujący jego zachowanie wicestarosta zostaje odwołany z funkcji przez kolegów i koleżanki z rady.

Nie można tolerować zła. Pijani kierowcy powinni być publicznie piętnowani bez ochrony wizerunku, bo stanowią zagrożenie dla innych współobywateli. Każda osoba publiczna złapana na jeździe po pijanemu powinna być natychmiast i bezdyskusyjnie pozbawiana mandatu. Będę postulowała zmiany w prawie, tak żeby każda osoba sprawująca funkcję publiczną, złapana za jazdę po pijanemu była pozbawiana mandatu, bo niestety okazuje się, że dla niektórych sprawujących władzę z nadania społecznego, kalkulacje związane ze sprawowaną władzą są ważniejsze, niż moralność.”

Ewa Żmuda-Trzebiatowska
Poseł na Sejm RP