DSC00509

Zakłamywanie rzeczywistości nie pomogło – musi być konkurs na dyrektora Zarządu Portów Morskich w Dziwnowie. Wbrew opinii burmistrza, który łamiąc prawo od ponad 4 lat planował utrzymywanie na stanowisku Moniki Bieleckiej – Sudy do lipca 2016 roku oraz Radzie Miejskiej, która podczas ostatniej sesji jednogłośnie uznała moją skargę na działania burmistrza za bezzasadną – Wojewoda Zachodniopomorski wezwał Grzegorza Jóźwiaka do niezwłocznego rozpoczęcia procedury konkursowej.

Jak ujawniliśmy w listopadzie, Burmistrz Dziwnowa Grzegorz Jóźwiak od ponad 4 lat nie ogłaszał konkursu na stanowisko dyrektora Zarządu Portu Morskiego. Zamiast tego łamiąc ustawę o pracownikach samorządowych, przez lata utrzymywał w porcie osobę powołaną bez konkursu, jako pełniącą obowiązki dyrektora. Ciekawiej zrobiło się wtedy, kiedy burmistrz musiał poszukać kogoś nowego na szefa portu. Zamiast ogłosić konkurs, po raz kolejny powierzył pełnienie obowiązków. Tym razem powołaną – jak potwierdził wojewoda – niezgodnie z prawem powołaną p.o dyrektor Sudę zastąpił nowy p.o dyrektor, który jest jednocześnie dyrektorem Zakładu Obsługi Oświaty i Kultury w Dziwnowie, pan Jacek Edmund Klimecki.

Zamiast przyznać się do błędu, Grzegorz Jóźwiak brnął w zaparte zapewniając, że wszystko jest w jak najlepszym porządku a on nie zamierza ogłaszać konkursu do czasu powrotu z urlopu macierzyńskiego pani Bieleckiej-Sudy. Wtórowali mu w tym radni. Pierwsza w obronę wzięła go Bożena Próchniak, która bijąc pokłony w kierunku Grzegorza Jóźwiaka określiła, że w całej sytuacji zachował się On „jak prawdziwy gospodarz”.

Kiedy w grudniu 2015 roku, wojewoda zachodniopomorski dopatrzył się braku najważniejszego dokumentu – zarządzenia powierzającego pani Bieleckiej – Sudzie stanowisko p.o dyrektora Zarządu Portów Morskich, skierował moją skargę na Grzegorza Jóźwiaka do Rady Miejskiej. Radni zajęli się tym tematem pod koniec stycznia.

Wśród najważniejszych uchwał, znalazła się też szeroko uzasadniona decyzja Rady, związana z odrzuceniem skargi złożonej na burmistrza Dziwnowa. Rada, wnikliwie analizując całą sprawę nie znalazła podstaw, które uzasadniałyby uznanie skargi (związanej z trybem obsady stanowiska dyrektora portu w Dziwnowie) za właściwie. Otrzymane opinie prawne oraz odniesienie całej sytuacji do konkretnych przepisów i ustaw, jednoznacznie pokazały, iż w toku całej sprawy nie naruszono żadnego z obowiązujących przepisówbrzmiał komunikat na stronie Urzędu Miejskiego w Dziwnowie.

Kliknij —> TUTAJ <— i przeczytaj co w uzasadnieniu orzekli dziwnowscy Radni

DSC04342

Mogłoby się wydawać, że sprawa zakończyła się pomyślnie dla Grzegorza Jóźwiaka – skarga została uznana za bezzasadną, można było się uśmiechać i dalej klepać po plecach korzystając ze słynnego polskiego powiedzenia „nic się nie stało”. Dobre samopoczucie trwało do 8 lutego, kiedy to Wojewoda Zachodniopomorski po ponownym przeanalizowaniu sprawy stwierdził:

W dniu 29 stycznia Rada Miejska w Dziwnowie podjęła uchwałę w sprawie rozpatrzenia skargi na Burmistrza Dziwnowa, w której uznała ją za bezzasadną. Z uzasadnienia aktu wynika, iż w ocenie organu stanowiącego Gminy Dziwnów, przy nawiązaniu stosunku pracy z Panią Moniką Bielecką – Sudą nie doszło do naruszenia ustawy o pracownikach samorządowych. Analiza dokumentacji, związanej z przedmiotową sprawą, doprowadziła organ nadzoru do przekonania – wbrew stanowisku Rady Miejskiej w Dziwnowie – iż Burmistrz Dziwnowa zatrudniając Monikę Bielecką – Sudę na stanowisku pełniącej obowiązki Dyrektora Zarządu Portów Morskiego w Dziwnowie naruszył przepisy ustawy o pracownikach samorządowychstwierdza Wojewoda Piotr Jania.

Wojewoda, pismem z 8 lutego 2016 roku wezwał Grzegorza Jóźwiaka o niezwłoczne rozpoczęcie przygotowań procedury konkursowej, mającej na celu wyłonienie kandydata na stanowisko Dyrektora Zarządu Portu Morskiego w Dziwnowie.

————————————————————-

Komentarz Redakcji:

Zakłamywanie rzeczywistości przez Grzegorza Jóźwiaka nie pomogło. Nie pomogło też polityczne wsparcie dziwnowskich radnych, których większość – podczas posiedzenia Komisji Rewizyjnej wsłuchiwała się bez słowa komentarza w przedstawiane przeze mnie argumenty, przemawiające za tym, iż Burmistrz Dziwnowa złamał ustawę o pracownikach samorządowych. Mimo to radni jednomyślnie zdecydowali, że tematu nieprawidłowości nie ma.

Choć skarga składana do Rady Miejskiej – gdyby została uznana za zasadną – nie miałaby większego znaczenia prawnego, a przyznanie mi racji nie pociągnęłoby za sobą żadnych konsekwencji dla Grzegorza Jóźwiaka i mogłaby jedynie służyć za swoiste odwołanie się do sumienia Burmistrza Dziwnowa to jak pokazało życie, dziwnowscy radni nie mieli odwagi na samodzielne myślenie.

Król Francji Ludwik XIV mówił – „Państwo to ja!”. Choć to przykre, to najwyraźniej w Dziwnowie radni myśleli podobnie – „Burmistrz to prawo!” Na szczęście mamy demokrację i nowego Wojewodę.