Apel rodziców, Rady Rodziców Publicznego Gimnazjum w Sierosławiu, sołtysów, mieszkańców wsi obwodu szkoły, absolwentów przeciwko likwidacji placówki udostępnił radny Waldemar Dubrawski. Mieszkańcy wnoszą o przekształcenie tamtejszego gimnazjum w szkołę podstawową. Jak udało nam się ustalić, rozpoczęła się także akcja zbierania podpisów przeciwko całkowitej likwidacji szkoły. Poniżej publikujemy jego treść. 

Nie zgadzamy się z polityką gminy, która opiera się tylko na matematyce, w której priorytetem nie jest harmonijny i prawidłowy rozwój dziecka, a szeroko pojęty interes biznesowy. Nasza szkoła już kilka razy padła ofiarą szumnie brzmiącego słowa „REFORMA”, ostatnio z podstawówki stała się gimnazjum, zgodziliśmy się na to tylko dlatego, że szkoła pozostała, choć nie było to w interesie najmłodszych dzieci. Teraz jednak zdajemy sobie sprawę, że jeśli zostanie zamknięta nie wróci już na mapę naszej okolicy, a na to nie ma naszego przyzwolenia.

Dziś jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia i zgodnie z polityką rządu wnosimy o przekształcenie gimnazjum w szkołę podstawową, zdajemy sobie sprawę, że tzw. „dobro dziecka” – to utarty komunał, a jednak to nim się posłużymy. Przede wszystkim należy tu zacytować słowa Premier: „… gimnazja mają być wygaszane, a w ich miejsce mają powstać szkoły podstawowe, ma to być ŁAGODNE przejście…” Zdaje się, że nie dla naszych dzieci i nie dla naszej społeczności. Mamy bowiem wrażenie, że właśnie szkoła w Sierosławiu poniesie przede wszystkim koszty tej anty reformy, wydaje nam się to mocno niesprawiedliwe, że nasze dzieci już od wielu lat wstają bladym świtem, żeby dojechać na lekcje, wracają późnym popołudniem, w niewielkim stopniu uczestniczą w zajęciach , ponieważ przekracza to możliwości finansowe i czasowe rodziców. Prosimy też o nieposługiwanie się argumentem niskiej liczby dzieci w naszym regionie, jest on bowiem fałszywy. Szkoła Podstawowa w Sierosławiu była trzecią, a swego czasu nawet drugą w gminie… Pytamy się w związku z tym o co chodzi, czy o stworzenie hotelu, na którym „ktoś” będzie zarabiał- to nie jest w naszym interesie…

Zgodnie z polityką oświatową Rządu, pojawiła się szansa na powrót naszych dzieci do placówki macierzystej życzylibyśmy sobie tego, aby i nasze dzieci wreszcie mogły skorzystać na REFORMIE, a nie jak poprzednio znów na niej stracić. Reaktywacja podstawówki w Sierosławiu byłaby ogromną korzyścią dla naszych pociech, szansą na poprawienie jakości higieny nauki, poprawę bezpieczeństwa, pełen rozwój intelektualno-emocjonalny. Nasza szkoła zawsze o to szczególnie dbała i odnosiła sukcesy na tym polu. To była jest i będzie DOBRA szkoła, w której panowała przyjazna atmosfera, uczniowie odnosili sukcesy, zaś praca w niej opierała się na wzajemnym szacunku, a takie wartości są więcej warte od największych pieniędzy! Nie chlelibyśmy żyć w przekonaniu, że my i nasze dzieci jesteśmy mieszkańcami gorszego sortu, a Włodarze gminy nie liczą się zupełnie z naszym zdaniem. Nie wydaje nam się, żeby tylko Wolin i Kołczewo, (bo tylko te dwie szkoły, tak naprawdę, nigdy nie były „ZAGROŻONE” reformami), płaciły podatki, jeśli tak jest, to prosimy o wyprowadzenie nas z błędu.

Ponad dwadzieścia lat słyszymy, że trzeba zlikwidować naszą szkołę, czego mamy już serdecznie DOŚĆ ! Kiedy na początku lat osiemdziesiątych była ona reaktywowana, wówczas rodzice, dziś starsi mieszkańcy naszego regionu, pracowali na placu budowy, żeby ich dzieci i wnuki miały godne warunki do nauki. To, że dziś szkoła jest zadbanym, dobrze utrzymanym budynkiem to zasługa Dyrektorów, Nauczycieli i rodziców! Koniec lat dziewięćdziesiątych- to potężny remont z minimalnym udziałem gminy, a ogromnym sponsorów i inwestorów, o pomoc których zabiegali rodzice i ówczesna Dyrektor Szkoły. Nie siedzieliśmy z założonymi rękoma i nie czekaliśmy, na „coś, co „skapnie” nam z budżetu gminy, aczkolwiek skromnie przypominamy, że również jesteśmy podatnikami.

Konsekwencją zamknięcia szkoły, będzie konieczność dowożenia dzieci najprawdopodobniej (od września gimnazjaliści do Wolina), a później już wszyscy uczniowie do i ,tak już zatłoczonej, szkoły w Kołczewie, w rozbudowę której, niestety wątpimy, zresztą i nie jest ona w interesie naszych dzieci. Rozumiemy, że mieszkańcy całej gminy nie mogą zasiedlić tylko Kołczewa i Wolina, żeby ich dzieci w miękkich bamboszach mogły dojść do budynków szkół, ale my też TU jesteśmy. Jesteśmy mieszkańcami TEJ GMINY, płacimy podatki, bierzemy udział w wyborach… Szkoła to nie tylko budynek, szkoła to społeczność, którą współtworzą pracownicy, uczniowie, ich rodzice i mieszkańcy. Klimat, wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka, stabilność funkcjonowania, nieustanne doskonalenie działań, dokładnie sprecyzowane cele i wartości- taka była szkoła w Sierosławiu, tego nie są w stanie zastąpić żadne mury nawet najnowocześniejsze.

Nasza społeczność jest bardzo emocjonalnie związana ze „swoją” szkołą, bowiem z kilku placówek, które kiedyś były w naszym obwodzie, jest ona OSTATNIĄ OCALONĄ, idziemy do przodu, czy raczej się cofamy? Co stanie się z tym budynkiem? Czy podzieli los budynku z Wisełki- dla nas to żadna oferta! Sądzimy, że mamy pełne prawo do współdecydowania o przyszłości naszej szkoły! Nie ukrywamy, że w tym miejscu liczymy na poparcie naszych Radnych, Panowie nie mają już wprawdzie dzieci w wieku szkolnym, ale wierzymy, że wyjdą naprzeciw oczekiwaniom swoich wyborców. Liczymy się z decyzjami Włodarzy Gminy, ale w demokracji powinna panować zasada vox populi, vox Dei…. Pamiętamy i pamiętać będziemy wszelkie podjęte kroki na tej nawie i mamy nadzieję, że będą je pamiętać wszyscy wiejscy wyborcy naszej gminy.