Przebudowa drogi gminnej Duniewo – Krzemykowo oraz kontynuacja budowy przydomowych oczyszczalni ścieków, nowego wodociągu oraz wieży ciśnień – to najważniejsze z przyszłorocznych zadań inwestycyjnych. Budżet maleńkiej gminy Świerzno osiągnie niemalże 19 mln złotych dochodów. Gmina będzie musiała się zmierzyć ze zmniejszoną subwencją wyrównawczą oraz dodatkowymi kosztami oświatowymi wynikającymi z przyjętej przez rząd reformy.

Największą pozycją wśród wydatków są te związane z kontynuacją inwestycj wodno-kanalizacyjnych. Chodzi o budowę przydomowych oczyszczalni ścieków, wieży ciśnień oraz wodociągu. Łącznie na to zadanie przeznaczono blisko 2,5 mln złotych. Kolejnym stanowiącym ponad 10% przyszłorocznego budżetu zadaniem są środki przeznaczone na budowę drogi gminnej Duniewo – Krzemykowo. Na ten cel zaplanowano 1,83 mln złotych.

Ponad 5,5 mln złotych będzie w przyszłym roku kosztować oświata w gminie. 3,5 mln złotych pochłoną koszty związane z prowadzeniem szkół podstawowych – z czego 960 tys. zł SP w Gostyniu, 1,2 mln zł SP w Stuchowie, 1,39 mln zł SP w Świerznie. Wygaszane gimnazjum pochłonie blisko milion złotych, natomiast oddziały przedszkolne 0,5 mln złotych.

5,4 mln złotych będzie kosztowała gminę opieka rodzinna. Świadczenia wychowawcze pochłoną 3,1 mln złotych, świadczenia rodzinne, świadczenia z funduszu alimentacyjnego oraz składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z ubezpieczenia społecznego 2 mln złotych. 486 tys. złotych będzie w przyszłym roku kosztować gminę gospodarka odpadami komunalnymi. 387 tys. złotych będą kosztować wydatki związane z utrzymaniem świetlic wiejskich, 214 tys. złotych utrzymanie biblioteki.

Przyszłoroczny budżet będzie musiał zmierzyć się z zmniejszoną o 1,2 mln złotych subwencją. Dodatkowym problemem jest wzrost o 495 tys. złotych wydatków w związku z reformą oświatową.

Kłania się tu niestety mniejsza ilość uczniów. To wpływa na wysokość środków. Obniżenie subwencji wyrównawczej wynika, ze wzrostu wysokości dochodów podatkowych na jednego mieszkańca. Wzrastają nam także wydatki na edukację, bo odeszły dwie klasy gimnazjum a mamy trzy klasy siódme. W wyniku reformy oświatowej, nasze wydatki wzrosły. Niestety musimy się z tym uporać – podkreśla Krzysztof Atras.