To nie była jedyna tak zuchwała kradzież tego wieczoru w naszym województwie. Jak udało się ustalić naszej redakcji, 20 minut po wysadzeniu bankomatu z pieniędzmi w Dziwnówku, doszło do bliźniaczo podobnego zdarzenia w Koszalinie. Wciąż nie wiadomo, ile dokładnie pieniędzy znajdowało się w maszynie. Szacuje się, że mogło być to nawet około 200 tysięcy złotych!

O całej sprawie wciąż wiadomo bardzo niewiele. Nam udało się jednak ustalić, że około 2.30 pod market przy ulicy Kołobrzeskiej w Dziwnówku podjechał biały van – najprawdopodobniej Fiat Ducato. Auto było oklejone papierem. Później obraz z kamer monitoringu znika, gdyż zostają zamalowane sprayem.

O 2.36 dyżurny policji odebrał zgłoszenie o wybuchu jaki miał miejsce przy sklepie sieci Polomarket w Dziwnówku. Wszystko potoczyło się błyskawicznie, a sami sprawcy z kasetą pieniędzy oddalili się najprawdopodobniej innym samochodem w nieznanym kierunku.